wtorek, 7 lipca 2015

Prolog


   Młoda dziewczyna o pięknych długich włosach koloru jasnego brązu i dużych ciemnych oczach, teraz wpatrujących się w nocne niebo, siedziała przy barierce Wieży Astronomicznej. Jej nogi zwisały swobodnie bo drugiej stronie misternie zdobionych prętów najwyższego miejsca w Hogwarcie, a ona usilnie starała się uwolnić od natłoku myśli. Zawsze tu przychodziła, by posiedzieć w spokoju, z dala od ludzi którzy śmiali nazywać się jej przyjaciółmi. Nie radziła sobie ostatnio zbyt dobrze ze swoim życiem, a oni mieli ją gdzieś.
   Czy Hermiona Granger była osobą nękaną przez demony przeszłości? Niewątpliwie. Była bardzo mądra, czego miała oczywiście świadomość, ale nie wierzyła w cuda. Zapracowała na wszystko sama. Nie urodziła się wybitna, ale za to miała ogromny zapał do nauki oraz chęć, aby dowiedzieć się jak najwięcej o wszystkim co ciekawe. Były tego oczywiście plusy i minusy. Minusy? Długo by wymieniać, ale najbardziej męczył ją fakt że wszystko dokładnie analizowała i rozważała. Co w tym złego, zapytacie zapewne. Otóż Hermiona potrafiła z problemu wielkości ziarnka piasku, zrobić ogromny tajfun. Harry minął ją na korytarzu, nie patrząc na nią bo był zbyt zamyślony aby ją zauważyć? Pewnie zrobiła coś źle, albo chłopak znalazł sobie lepszą przyjaciółkę. Ron nie usiadł przy niej na posiłku? Nie ma opcji, że był głodny i usiadł na pierwszym lepszym miejscu, żeby tylko szybko coś zjeść. Na pewno chciał jej zrobić na złość bo gdy poprawiała jego esej, nie zauważyła jakiegoś błędu.
  Granger doskonale wiedziała że histeryzuje i bardzo mija się z prawdą, ale taka już była. Nie potrafiła wyzbyć się obaw. Była po prostu niepewna siebie.
Och, nie, nie o to chodzi. Wiedziała oczywiście, że nie jest brzydka i potrafiła podkreślić swoją urodę. Nie była pewna siebie w sprawie swoich przyjaciół. Bała się, że mogą ją zostawić dla kogoś innego, bardziej przebojowego. Każdego dnia stawiała się na każde ich skinienie, aby tylko nie dawać im powodów do odejścia, ale chłopcy zaczęli to wykorzystywać. Odrabiała ich prace domowe i przynosiła im torby z dormitoriów, na moment przed lekcjami, jeśli tylko właśnie tego sobie zażyczyli. Czuła się jak skrzat domowy i doskonale wiedziała, że ta przyjaźń jest toksyczna, ale nie potrafiła jej zakończyć. Bała się zostać w tym wielkim, starym zamczysku sama.
Do jej głowy wkradła się nieproszona myśl, mówiąca, że lepiej być samemu niż z kimś przy kim i tak czujemy się samotnie. Hermiona musiała przyznać jej rację. Było tylko jedno "ale". Brakowało jej w życiu kogoś kto złapałby ją za rękę i usiadł teraz obok niej, mówiąc, że gdy wstanie świt, zaczną razem nowe, lepsze życie.
  Niestety nie pojawił się nikt taki, a Hermiona poczuła się jeszcze bardziej samotna.

Wtajcie na moim nowym blogu Dramione. Myślę, że rozdziały będą dodawane co kilka dni, ale nie wiem jeszcze, co ile. Jeśli spodobał wam się prolog, proszę o komentarze.
Jak widzicie, blog jest jeszcze w stanie bardzo surowym, i nie chodzi nawet o to, że nie wiem jak dodać szblon, kursor, faviconę itp. bo takie rzeczy wiem z poprzednich blogów. Gdy w najbliższym czasie będę miała możliwość skorzystania z komputera, nadam blogu jakieś lepsze barwy i gadżety. Pozdrawiam serdecznie
   Clarence

17 komentarzy:

  1. Kurcze...Napisałam długi komentarz, ale coś mi komputer przyciął i się wszystko skasowało. No trudno, tak w skrócie:
    Bardzo mi się podoba prolog, napisałaś go bardzo poprawnie błędów nie widzę, może jeden czy dwa, ale to przecież nic. Czyta się go bardzo fajnie, a do tego nie jest zbyt kanonicznie i za to masz u mnie kolejny plus. Będę czytała te opowiadanie o ile nie będzie tak przesłodzone jak reszta :') Pozdrawiam i czekam na pierwszy rozdział
    ~Daria

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Dziękuję za komentarz :)
      Blog na pewno nie będzie przesłodzony, ponieważ bardzo nie lubię gdy Draco i Hermiona zamiast się nienawidzić od razu się kochają. Akcja będzie się toczyła powoli, bo mam do zagospodarowania trzy lata nauki w Hogwarcie, ale mam nadzieję, że opowiadanie nie będzie przez to nudne :)
      Pozdrawiam, C.A.A.

      Usuń
  2. A wiec misiu. Jestem strasznie zaciekawiona jesli chodzi o prolog. Masz bardzo fajny styl pisania.
    Czekam na next😁☺☺
    Ronnie x

    OdpowiedzUsuń
  3. Hej kochana♡ Przeczytałam dopiero teraz, bo kompletnie o tym zapomniałam ;--;
    W każdym bądź razie rozdział świetny, zniechęcił mnie tylko tytuł bo niezbyt przepadam za Dramione :') Mam tylko nadzieję że nie zrobisz z Hermiony super laski którą wcale nie była cnie ;')
    Kc~

    OdpowiedzUsuń
  4. Właśnie wpadłam na twój blog i muszę przyznać, że masz bardzo dobry styl pisania. Lekko się go czyta :) Po za tym prolog jak prolog ma zachęcić czytelnika do obserwowania bloga. I tobie się to udało :) Pozdrawiam i życzę weny ~Rossie

    OdpowiedzUsuń
  5. Droga Clarence,

    na początek od razu się przyznam do mojej miłości względem wszystkich opowiadań Dramione, no może nie wszystkich, tylko tych dobrych ;) Myślę ze twoje opowiadanie ma dużą szanse na znalezienie miejsca w szeregu moich ulubieńców, zaintrygowałaś mnie prologiem i zamierzam zostać stałym bywalcem, wiec przykro mi stwierdzić że tak szybko się ode mnie nie uwolnisz, niestety takie życie. Nie będę się dalej rozpisywać, bo mam jeszcze dwa rozdziały do przeczytania, ale je przeczytam już na komórce.

    A jeszcze mam jedno pytanko, a mianowicie czy potrzebujesz osoby do zrobienia szablonu? Jak tak to mogę polecić parę albo nawet sama zrobić ;)

    Pozdrawiam i zapraszam do siebie!

    http://breathofthegods.blogspot.com/

    -S.

    OdpowiedzUsuń
  6. Prolog interesujący. W bardzo przyjemny sposób opisałaś sytaucję Hermiony. Ta toksyczna przyjaźń... Pierwszy raz się z tym spotykam - zazwyczaj jest tak, że albo przyjaźń jest, albo stopniowo zanika, albo jest BUM! i znikęła. Idę czytać resztę :)
    Feltson
    Ps. Usunęłabym słowo "teraz" z pierwszego zdania ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Obiecałam, że wpadnę no i jestem...
    Prolog mnie zaintrygował, choć nie jestem zwolenniczką Dramione ( Ten pairing wydaje mi się taki nierealistyczny...), cóż zazwyczaj wychodzę z zasady „poczytamy - zobaczymy” więc i tu ją wplotę :) Masz problem z przecinkami - gdzieś ci uciekają - ale poza tym, nie widziałam większych błędów.
    Pozdrawiam,
    EKP

    OdpowiedzUsuń
  8. Przypadkowo wpadłam na twój blog i pomyślałam, że skoro już tu jestem to przeczytam chociaż prolog. Powiem krótko... masz talent dziewczyno. Mogłabym się bardziej rozpisać na ten temat, ale lecę przeczytać następne rozdziały.
    Pozdrawiam,
    Szary Człowiek

    OdpowiedzUsuń
  9. Witam, jak obiecałam, tak jestem. Kiedyś byłam zakochana w tym parringu (eh trzeba zwrócić uwagę jak napisałam to cudowne słowo, bo ostatnio często zamiast parring mój boski slowik pokazuje parking . Dlaczego napisałam, że kiedyś byłam zakochana ? Czytałam wiele blogów o tej parze i miałam wrażenie, że nikt nie potrafi nic samodzielnie napisać. Zgapione charaktery, cechy, sytuacje.. pewnie większość z Was wie o co mi chodzi. Jednak Ty mnie zaintrygowałaś. Czuję, że to będzie coś wielkiego, coś innego. Mam nadzieje, ze chociaż Tobie uda się przywrócić mi tą moją starą miłość. Błędów nie zauważyłam, w jedym miejscu zabrakło mi przecinka, ale to przecież nie jest istotne. Interesujący jest tok myślenia Hermiony o przyjaźni. To coś nowego, intrygującego. Z pewnością zostanę Twoja czytelniczką by poskromić moją ciekawość :)

    OdpowiedzUsuń
  10. Witam serdecznie,
    Właśnie wróciłam i postanowiłam, że w pierwszej kolejności zabiorę się za Twojego bloga, bo jeszcze nie miałam okazji, żeby go przeczytać ^^ Mam teraz chyba milion zaległości na innych blogach i muszę jeszcze napisać swój rozdział, ale mam nadzieję, że dam radę :D
    Okej, przechodząc do treści, zaciekawił mnie ten prolog oraz to, że Hermiona jest w pewnym sensie wykorzystywana przez swoich przyjaciół. Jestem ciekawa, jak to się dalej potoczy.
    Nawiasem mówiąc, to pierwsze Dramione jakie czytam :) Zazwyczaj ograniczałam się tylko do Jily. Biegnę czytać dalej :*
    Pozdrawiam gorąco,
    Optimist ♡

    OdpowiedzUsuń
  11. Droga Clarence,

    Ja nie będę Ci słodzić. Moim zdaniem prolog jak większość, przemyślenia, rozterki, jaka to ona nie jest, itp. ;)
    Mam nadzieję, że nie będzie to kolejne beznadziejne Dramione, w którym Draco z Hermioną od razu wpadają sobie w ramiona, i zaprezentujesz Nam coś nowego :)
    Strasznie denerwują mnie te śnieżynki i przeszkadzają w skupieniu się na tekście i czytaniu go :/
    Idę czytać dalej... ;)
    Pozdrawiam i życzę weny,
    Sweet

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo dziękuję za opinię :)
      Śnieg już usunęłam, nie chcę żeby komukolwiek przeszkadzał ;)
      Mam nadzieję, że przeczytasz resztę rozdziałów :)
      Pozdrawiam, Clarence

      Usuń
  12. Po pierwsze brak błędów. To najważniejsze! Język ładny. Fabuły na razie nie oceniam bo nic jeszcze nie wiadomo. <1+2
    Lexie Malfoy

    OdpowiedzUsuń
  13. wow... nie wiem, co napisać, świetnie się zapowiada *.*

    OdpowiedzUsuń